Zamykam tego bloga :(
.
.
.
.
.
.
Haha xd nie mam zamiaru ;3
A teraz krotki imagin z Zaynem <3 /@KsiężniczkaMarchewkowa
"Don't forget where you belong ohoh"
Rozbrzmial refren mojej ulubionej piosenki.
Darlam sie na maxa.
-słuchaj moglabys to przyciszyc?- zapytal mnie moj przyjaciel
-ok ok-odparlam mu na to
Jechalismy do naszego ulubionego domku nad jeziorem.
-no to jestesmy!- powiedzial
Otworzyl mi dzwi i wyszlam
-dziekuje - odparlam mu usmiechem.
Wzial nasze bagaze i zamknal auto.
Otworzylam drzwi do domku. Byl to sliczny drewniany "zamek". Skierowalam sie w strone lewego skrzydla.domku gdzie znajdowal sie moj pokoj. Zayn - bo tak nazywal sie moj przyjaciel - poszedl w przeciwna strone.
-ale tu pieknie!-powiedzialam odslaniajac zaslone ktora ukazala mi jezioro.
*nastepny dzien*
Obudzil mnie rano przyjemny zapach. Chyba ktos cos gotowal. Wyszlam w pidzamie i udalam sie do kuchni. Zobaczylam Zayna ktory gotowal mi sniadanie.
-Zayn?!-zdziwiona usmiechnelam sie
-witaj kochana-powiedzial- tylko ty i ja przez 4 tygodnie
I smiesznie poruszal brwiami.
Nagle zobaczylam ze wibruje mu telfon
-odebralabys?-zawolal
-pewnie-odparlam i wzielam telefon w reke
- a w ogole kto to?- zapytal mnie
- Liam i reszta chlopakow-odkrzyknelam i odebralam- halo?
-Zayn?-uslyszalam glos- powiedziales juz jej?? A tak pozatym burze ida w wasza strone. Posiedzice sobie tam troche...okolo tygodnia w domu... zazdroo
-hej Liam. -powiedzialam- Zayn gotuje i o czym mam wiedziec?
-ou... Hej Lily - powiedzial speszony Liam - nic nic. Pamietaj ze beda burze! Uwazajcie na siebie kochamy was pa! - powiedzial i szybko odlozyl sluchawke.
Nagle uslyszalam grzmot i wychylilam sie przez okno. Zobaczylam chmury burzowe. Nagle zgaslo swiatlo.
-Zayn!?- wrzasnelam
-jestem-przylecial i mnie przytulil.
Siedlismy na moim lozku.
-Lily...sluchaj-zaczal Zayn-mam problem.
-slucham-powiedzialam
-podoba mi sie pewna dziewczyna... Znam ja od malego i bardzo kocham. Moge przetestowac na tobie?
-tak spoko
-kocham Cie
-no to teraz dzwon do niej ja ide do kuchni-poszlam do kuchni
Nagle zadzwonil mi telefon. Byl to Zayn.
-sluchaj ...-powiedzial
-zadzwoniles do niej?-zapytalam go
-wlasnie z nia rozmawiam- uslyszalam
Obrocilam sie i zobaczylam Zayna
-kocham Cie chcialem Ci to dawno powiedziec-przyblizyl mnie do siebie. No i skonczylo sie w lozku...
Za kilka miesiecy urodzil wam sie mlody Malik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz