All eyes on you
it's going down down right now
You can't loose
Godzina 17. Ja i chłopcy siedzieliśmy w domu. Nagle zaczęła się burza. Błyskało sie i grzmialo w cholere.
-założę się że nikt z was by nie wytrzymal tej burzy w piwnicy-powiedzial Harry z zalotnym usmiechem.
-boze znowu sie zaczyna...-zrobiłam kwaśną minę
-no prosimyyyyy!- poprosił Zayn
-nie...-bylam nieugieta
-dlaczego?!-oburzył sie Niall
-pamiętacie jak bylo ostatnio?-przypomniałam im - Louis siedzial u mnie w pokoju bo się bał , Niall obsrał wszystkie spodnie jakie miał , Liam nie wychodzil wieczorem z Sophią , Harry sie w ogóle z łóżka nie ruszył a Zayn bał się iść sam gdziekolwiek! NAWET DO KIBLA!! - wymieniałam na palcach.
-ok. Ale nam to masz wynagrodzić-powiedział Niall
-jak?-zasmialam sie
-do kuchni i zrób nalesniki-wystawil mi jezyk.
-podwijam kiece i lece-odparlam pokazujac fuck you.
Poszlam do kuchni i przygotowalam ciasto.
-Niall z czym chcesz te nalesniki?-zapytalam wchodzac do salonu
-z czekolada...-zastanowil sie
-juz sie robia- wrocilam do kuchni-ejj chlopcy... Niech ktorys z was tu przyjdzie i mi pomoze z paczka.-krzyknelam
-a sobie sama nie dasz rady?-zasmial sie Lou
-wiesz Lou...-wpadlam na pomysl-kobieta w ciazy nie powinna dzwigac.-odkrzyknelam
-ŻE KOBIETA W CZYM?!- Liam wyplul sok na dywan.
-no nie ! Liam bedziesz to czyscic-powiedzialam surowo.
-ty jestes w ciazy?-zapytal Lou
-a nie moge?-zasmialam sie
-ejj to nie bylo smieszne!- powiedzial Zayn
-hm...a co martwicie sie o mnie?- usiadlam pomiedzy Zaynem a Louisem.
-mniej wiecej-powiedzial Niall
Nagle zgaslo swiatlo.
-ej co jest ?-zapytalam zdezorientowana.
-Lou poszedl sprawdzic co sie stalo.-odparl mi gdzies z ciemnosci Harry
Ktos porwal mnie na rece i zaniosl na gore.
-ej...co jest?! - krzyknelam - kim jestes?!
- spokojnie to tylko ja...-uslyszalam glos Nialla
-Niall?! Mozesz mnie puscic?-chcialam sie wyrwac
-nie ,bo boje sie ze cos ci sie stanie.-odparl
-z-ze co?- poczulam jak blondyn staje - c-co t-ty robisz?
Czulam jego bliskosc. Nagle nasze usta zlaczyly sie w jednosc.
- kocham Cię mała- szepnął - wiem ze ty mnie tez...
-jak ... Skad... ??- bylam w szoku.
-ktos znalazl kartke z twojego pamietnika...-powiedzial
-haha...-zasmialam sie-nie jestem za ciez...
Nie dokonczylam bo blondyn znow mnie pocalowal.
Nagle swiatlo znowu sie zaswiecilo.
-ejj moze lepiej ze nie poszlismy do piwnicy-wskazal na nas Liam.
Chlopaki zaczeli klaskac.
-przymknijcie sie!- zeskoczylam z rąk Nialla i pobieglam w strone chlopakow. Skonczylo sie ze wyladowalismy na ziemi smiejac sie z siebie nawzajem.
-boze jak ja was uwielbiam-powiedzial Niall i dolaczyl sie do nas.
--------------------------------------------
Heej :) jestem Gabi :3 zalozycielka tego bloga jest moja BFF wiec mnie dodala :* postaramy sie dodawac co jakis czas imaginy !
Zapraszam do siebie na bloga :
www.ThisIsHerDNA.blogspot.com
I na drugiego naszego bloga :
www.niallhoraniprzyjaciele.blogspot.com
Tak wiec witam was tym krotkim imaginem :) bd sie podpisywac ~Fizzy
No to do nastepnego :3
czytasz = komentujesz to bardzo motywuje ;)
Zamykam tego bloga :(
.
.
.
.
.
.
Haha xd nie mam zamiaru ;3
A teraz krotki imagin z Zaynem <3 /@KsiężniczkaMarchewkowa
"Don't forget where you belong ohoh"
Rozbrzmial refren mojej ulubionej piosenki.
Darlam sie na maxa.
-słuchaj moglabys to przyciszyc?- zapytal mnie moj przyjaciel
-ok ok-odparlam mu na to
Jechalismy do naszego ulubionego domku nad jeziorem.
-no to jestesmy!- powiedzial
Otworzyl mi dzwi i wyszlam
-dziekuje - odparlam mu usmiechem.
Wzial nasze bagaze i zamknal auto.
Otworzylam drzwi do domku. Byl to sliczny drewniany "zamek". Skierowalam sie w strone lewego skrzydla.domku gdzie znajdowal sie moj pokoj. Zayn - bo tak nazywal sie moj przyjaciel - poszedl w przeciwna strone.
-ale tu pieknie!-powiedzialam odslaniajac zaslone ktora ukazala mi jezioro.
*nastepny dzien*
Obudzil mnie rano przyjemny zapach. Chyba ktos cos gotowal. Wyszlam w pidzamie i udalam sie do kuchni. Zobaczylam Zayna ktory gotowal mi sniadanie.
-Zayn?!-zdziwiona usmiechnelam sie
-witaj kochana-powiedzial- tylko ty i ja przez 4 tygodnie
I smiesznie poruszal brwiami.
Nagle zobaczylam ze wibruje mu telfon
-odebralabys?-zawolal
-pewnie-odparlam i wzielam telefon w reke
- a w ogole kto to?- zapytal mnie
- Liam i reszta chlopakow-odkrzyknelam i odebralam- halo?
-Zayn?-uslyszalam glos- powiedziales juz jej?? A tak pozatym burze ida w wasza strone. Posiedzice sobie tam troche...okolo tygodnia w domu... zazdroo
-hej Liam. -powiedzialam- Zayn gotuje i o czym mam wiedziec?
-ou... Hej Lily - powiedzial speszony Liam - nic nic. Pamietaj ze beda burze! Uwazajcie na siebie kochamy was pa! - powiedzial i szybko odlozyl sluchawke.
Nagle uslyszalam grzmot i wychylilam sie przez okno. Zobaczylam chmury burzowe. Nagle zgaslo swiatlo.
-Zayn!?- wrzasnelam
-jestem-przylecial i mnie przytulil.
Siedlismy na moim lozku.
-Lily...sluchaj-zaczal Zayn-mam problem.
-slucham-powiedzialam
-podoba mi sie pewna dziewczyna... Znam ja od malego i bardzo kocham. Moge przetestowac na tobie?
-tak spoko
-kocham Cie
-no to teraz dzwon do niej ja ide do kuchni-poszlam do kuchni
Nagle zadzwonil mi telefon. Byl to Zayn.
-sluchaj ...-powiedzial
-zadzwoniles do niej?-zapytalam go
-wlasnie z nia rozmawiam- uslyszalam
Obrocilam sie i zobaczylam Zayna
-kocham Cie chcialem Ci to dawno powiedziec-przyblizyl mnie do siebie. No i skonczylo sie w lozku...
Za kilka miesiecy urodzil wam sie mlody Malik
No tak dzisiaj znowu trzeba iść do liceum . Mam nadzieje że spotkam sie tam z swoją przyjaciółką Gabrysią . Trzeba przyznać że ma przystojnego chłopaka przynajmniej tak uważa ja go nie znam ale dzisiaj mam go poznać.
*Dzisiaj w Liceum*
W klasie usiadłam na swoim miejscu po 15 minutach przyszedł profesor ale nie sam tylko z jakimś kujonem. Jeszcze do tego jedyne wolne miejsce było obok mnie .
Profe: To jest Marcel przyjmijcie o cieplo do klasy a teraz siadaj do Lilki .
M:Czyli do ktorej
Ja:Do mnie -burknelam z niezadowoleniem
M:Przepraszam
Ja:Za co ?
M:Pewnie psuje ci reputacje
Ja:Nawet jak tak to co z tego ??
M:No ale na jestem kujonem
Ja: Och zamknij sie ... Wlasnie nie ogarniam tego tematu bylbys mily i mi go wytlumaczyl ?
M:Ja tobie ? Ooookej
Ja:No to po lekcjach u mnie po prostu pojdziesz ze mna okk?
M:Dobrze .
Ja:No to swietnie
Po lekcjach tak jak ustalilismy poszlismy do mnie. Marcel usiadl niepewnie na lózku . Polozylam sie on obok mnie tlumaczyl mi matme .Chyba cos do niego poczulam o nie. Po skonczonej nauce zrobilam cos glupiego . Podeszlam do Marcela i pocalowalam go a on mnie odepchnal bylam zdziwiona ze mnie odepchnal myslalam ze tez cos do mnie czuje .
Ja:Przepraszam
M:Za co ?
Ja:Za ten pocalunek
M:A ja dziekuje ;)) Pokochalas kujona myslalas ze nie bd w stanie a jednak . W szkole ludzie byli szokowani ale wy sie niczym nie przejmowaliscie dwa lata pozniej po upojnych nocach xdd zaszlas w ciaze :)) Koniec ;333
Jak się obudziłaś Horana nie było już obok Ciebie. Wstałaś zeszłaś do kuchni bo oczywiście jak to ty byłaś głodna . Horan jak zauważyłaś już zjadł śniadanie i musiał iść lecz ty mu zabroniłaś wychodzić nic nie powiedział tylko usiadł. Powiedziałaś że ..... go bardzo kochasz i że zbliżają się urodziny Harrego .
Ty: Niall ... Jutro są urodziny Harrego ty organizujesz imprezę a ja kupie mu prezent ..
N: Okej okej
Ty: Harry lubi kotki :) prawda?
N: No pewnie
*Następny dzień urodziny Harrego*
Dzisiaj wstałaś o 18:57 byłaś zdziwiona czemu tak późno no ale co poradzisz ...
Ty: Niall?? Niall jesteś w domu ?
N: Jestem jestem
Ty: To dobrze
Ty: Ja ide kupić prezent dla Harrego przyszykowałeś już wszystko ?
N: Już taak
Impreza miała się rozpocząć za 1 godzinę a ty jeszcze nie miałaś prezentu .Wyszłaś z domu na polu była wielka burza . Nagle zobaczyłaś kartonowe pudełko które się poruszało postanowiłaś podejść zobaczyłaś tam małego kotka ktoś go wyrzucił za to ty miałaś prezent dla Harrego szybko wróciłaś do domu . Pokazałaś Niallowi słodkiego kotka za 15 minut mieli wszyscy przyjść zostawiłaś kota przy Niallu a sama pobiegłaś się ubrać w to
Za chwilę usłyszałaś dzwonek do drzwi to byli Liam Louis Harry Zayn, Danielle . Kazaliście Harremu otwierać prezenty wszyscy mu składali życzenia ale ty z Niallem na samym końcu dałaś mu pudełko i kazałaś otworzyć, zobaczył kotka którego chciał podziękował ci i chciał zacząć skakać ale przypomniał sobie że ma przy sobie kotka . Postanowiliście zagrać w butelkę pierwszy kręcił Harry (jako jubilat) wypadło na Ciebie
H: Prawda czy wyzwanie ??
Ty: Wyzwanie *pokazałaś mu język*
H: Wyjdź przed dom w samej bieliźnie i zacznij wrzeszczeć że kochasz Nialla.
Pobiegłaś wykonałaś to i wróciłaś ... Tobie wypadł Liam
T: Prawda wyzwanie ??
Liaś: Prawda prawda
T:Czy ci się podobam ?
Lia: *Zaczerwieniłem się * Niee oczywiście że nie
Liam kręcił wypadł Niall
Prawda wyzwanie ??
N: Prawda ...
Liam: Hmm Kochasz Lilyy ?
N: Oczywiście że tak!!
Uśmiechnęłaś się
Niall kręcił wypadł Lou kazałeś mu pocałować Danielle zrobił to ale potem zakończyliście zabawę wszyscy tańczyliście ..
Wszyscy zasnęli z wyjątkiem Ciebie nawet twój Horan zasnął jednak po chwili się obudził i zaczął przejeżdżać ci palcem po plecach aż miałaś gęsią skórkę...
I jaaak ? ;*
Ty i Harry znacie sie od podstawowki. Macie 20 lat. Jestes wysoka brunetka o niebiesko wilczych oczach. Mieszkasz w Londynie z kotem o imieniu Loki. Była 8 rano gdy siedziałaś nad sniadaniem gdy wpadl Liam i Hazza.
-co jest?-zapytalas widząc zadyszanych chłopcow.
-dzisiaj sa BRIT Awards i mamy dla ciebie zaproszenie jako osoba towarzyszaca.-powiedzial Liam.
-serio?-powiedzialas- ale fajnie!
-dobra chodz Liam!- powiedzial Harry.
-na ktora godzine mam tam byc?-krzyknelas za nimi.
-16:00-odkrzyknal Hazza
Byla godzina 14.30. Zaczełas sie przygotowywac do wyjscia.
Ubralas sie w czarna suknie i czarne wysokie szpilki. Delikatny czerwony makijaz poblyskiwal na twojej twarzy. Ok godz 15.30 przyjechala po ciebie limuzyna. Wyszlas z domu. Harry gdy cie zobaczyl nie mogl oderwac od ciebie wzroku. Otworzyl ci drzwi do limuzyny. Jechaliscie 15 minut gdy zajchaliscie przed budynek. Paparazzi rzucili sie od razu na was. Robili wam zdjecia i zadawali pytania. Harry porwal cie i zaciagnal do srodka. Weszliscie i zajeliscie wasze miejsca. Siedzialas z Harrym i Liamem. Zaczela sie ceremonia. Jako pierwsi nagrode dostali One Direction za najlepsza piosenke (Last First Kiss) druga nagroda byla za teleysk do Little Things.
Harry przejal mikofon.
-teraz chce podziekawac mojej ukochanej przyjaciolce za wsparcie i za to ze jest wtedy gdy jej potrzebuje. Tess *w tym momenie padl na ciebie reflektor. * musze ci cos wyznac.- kontynuuowal Harry- a wiec czy zostaniesz moja zona?
Bylas w oslupieniu. Zawsze wydawalo ci sie ze ktorys z chlopakow sie w tobie podkochuje ale nie sadzilas ze Hazza. Nagle sobie uswiadomilas ze cos czulas do Harrego. Patrzylas sie na niego . Nadal widzialas w nim przyjaciela. Przypatrzylas mu sie dokladniej rzeczywiscie kochalas Harrego.
Wstalas i pokiwalas glowa na tak. Harry skakal z radosci jak oszalały.
Koniec czesci 1
Część 12
Gdy się obudziłaś byłaś szczęśliwa nie wierzyłaś że wczoraj miałaś swój pierwszy raz jednak po chwili dostałaś sms od Nialla w którym pytał sie jak po wczoraj.Odpisałaś że bardzo dobrze i czy chce gdzieś dzisiaj wyjść powiedział że do Nandos.To za 1 godzine w Nandos okeej odpisał. Poszłaś ubrać się w miniówkę zieloną zielone trampki i niebieską bluzke. Po 30 minutach przyszedł po Ciebie Niall poszliście do Nandos . Zamówiliście lody , zamówiłaś sobie truskawkowe i czekoladowe Niall też zjedliście je .Po chwili Niall zaciągnął Cię do męskiej toallety zaczełaś się śmiać weszliście do kabiny oparłaś się o ściane zaczełaś ściągać z siebie ubrania,Niall ściągnął z Siebie spodnie bokserki podkoszulke wyciągnełaś z swojej torebki prezerwatywe i mu ją dałaś .Wszedł ponownie w Ciebie jednak nie mogłaś wydawać z siebie żadnych dźwięków bo byłaś w restauracji.Widziałaś że było mu dobrze no i tobie też, jęknełaś w pewnym momencie nie mogłaś wytrzymać doszliście oboje prawie w tym sanym czasie.Niall wyrzucił gumkę i zabrał Cię z toallety poszliście do swoich domów był wieczór poszłas się umyć.Potem położyłaś się i podziękowałaś mu za wczoraj i dzisiaj ,odpisał że to on dziękuje .Napisałaś mu że bardzo go kochasz odpowiedział że czuje do mnie to samo .
I jak??
Część 10
Dzisiaj rano Niall po Ciebie nie przyszedł.Pomyślałaś że może zapomnial na przerwie zadzwoniłaś dlaczego go nie ma odpowiedzial że jest w szpitalu i ma badania , tak starsznie sie bałaś.Po lekcjach postanowiłaś odwiedzić Nialla akurat mieli go wypisywac siedzialas niespokojnie na korytażu na szczęście badania wyszły dobrze . Tak sie cieszylas że zaczełaś całować Nialla przy wszystkich osobach .Złapał Cię za ręke i wyszliście ze szpitala zaproponowal Ci że pójdziecie do niego zgodzilas sie.Gdy doszliście do jego domu zamknął pokój na klucz zdziwilaś sie .Zapytał sie Ciebie czy chcesz potańczyć odpowiedzialas że tak ,w pewnym momencie dokonał swojego slawnego skoku jak Ci sie podobało. Zaczełaś go całować i nawet nie zamierzałaś przestawać jednak musialaś . Mama do Ciebie dzwoniła odebralaś spytala sie Ciebie gdzie jesteś powiedzialas że u Nialla nie byla zdziwiona .Rozłączyłas sie mówiąc że bedziesz na 19.Zapytałas sie czy są jego rodzice odpowiedział że jakieś 10 minut temu poszli do pracy,uśmiechnełaś sie.Zaczeliście sie całować Niall rzucił Cię na łóżko zapytał się czy chcesz to zrobić odpowiedziałaś że tak ale nie dzisiaj.Zrozumiał Cie mimo wszystko wziął Cię na kolana i zrobił konika lubilaś to zeszłaś z Nialla i znowu zaczełaś się z nim całować .On miał takie piękne oczy powiedziałaś mu to on na to że ty jesteś cała piękna podziękowałaś mu za to.Zachciało Ci sie spać postanowiłaś zdjąć bluze i zostać w krótkich spodenkach i bluzce bez ramiączek . Niall położył się za Tobą i mocno sie wtulił ,zaśmiałaś sie .Dobiegała 18 postanowiłaś się umyć Niall miał dużą wanne zresztą ty też postanowiłaś się w niej umyć ale Niall znowu chciał umyć się z Tobą zaczełaś się śmiać ale się zgodziłaś.Poszłaś się rozebrać napuściłaś wody i weszłaś Niall za tobą ,zaczeliście w siebie chlapać wodą było dosyć śmiesznie .Gdy wychodziłaś Niall klepnął Cię po tylku .Poszłas wytrzeć się ręcznikem ale sama przyznałaś że miał widoki i ty również .Niall dał Ci swoją bluzke reszte miałaś swoich rzeczy .Gdy miałaś wychodzić wziął Cie na ręce i tak niósł do twojego domu.
I jak?
Przepraszam za brak polskich liter ale pisze na telefonie ;*
Część dziewiąta
Dzisiaj wstałaś o 7:00 tak jak zawsze jednak nie jadłaś śniadania ponieważ w nocy zwymiotowałaś.Niall przyszedł do Ciebie okolo 7:40 ale nie przyszedl sam przyszedł z Liamem i Danielle dawno z nimi nie rozmawialaś postanowiłaś z nimi spędzić troche czasu ale jednak byli umówieni już z kimś innym .W szkole wzieli Cię do tablicy na chemi dobrze że to umialas dostałaś 5 .Niall na przerwie zaciągnął Cię w kąt i zaczął całować nawet nie zamierzałaś protestować .Po chwili jednak przestał bo skończyła sie przerwa.Po skończeniu lekcji Niall zaprosił Cię do siebie do domu,oczywiście poszłaś .Doszliście do jego domu źle się czułaś wiec położyłaś u niego w pokoju przytulił sie do Ciebie i tak zasneliście .Obudziłaś sie o 16:30 zaczełaś budzić Nialla , obudzil sie lecz nie zauważyłaś że miałaś rozpiętą bluzke dopiero po tym jak Niall patrzył sie na twój dekolt skapnełaś sie że jest ona rozpięta. Zaczełaś sie śmiać i chciałaś zapiąć bluzke powiedział Ci że nawet z rozpiętą bluzką jesteś piękna .Wstałaś o 16:45 postanowiłaś już wyjść ale Niall chciał Cię odprowadzić zgodziłaś się.Pod twoim domem pocałował Cie i poszedł do siebie
Jak sie podobało??